Płomień Chrzypsko Wielkie - KS Kąsinowo

Płomień Chrzypsko Wielkie - KS Kąsinowo

B-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok.150

Data: niedziela, 27 sierpień 2017 14:00

Lokalizacja: Chrzypsko Wielkie

Chrzypsko Wielkie znajduje się nad największym jeziorem w regionie - jeziorem Chrzypskim. Położenie w takim pięknym rejonie to z pewnością największy atut tej wsi, ale nawet najlepsza lokalizacja to dla mnie nic, jeśli nie ma w okolicy klubu piłkarskiego. Do niedawna rzeczywiście, nie było. Teraz jednak powstał w zespół Płomień Chrzypsko Wielkie (Łężeczki), który swoje mecze będzie rozgrywał właśnie w największej wsi gminy.

Pierwszy mecz nowego klubu to doskonała okazja do odwiedzin Chrzypska. W prywatnych rozmowach od lat polecam każdemu te rejony na przejażdżkę rowerową - szczególnie od pobliskich Wronek, bo trasa jest wręcz stworzona dla rowerów. Dojazd koleją do Wronek a potem pętla Wronki-Chrzypsko-Kwilcz-Sieraków-Wronki, spróbujcie, nie pożałujecie. W okolicy Łężeczek jest punkt widokowy na jezioro, który po prostu zapiera dech w piersiach w pierwszym momencie. W pobliskim dworku jest restauracja, jest hotel, miejsce na biwak i na ognisko. Okolica jest więc niezmiernie atrakcyjna.

Na mecz do Chrzypska wybrałem się po wygraniu przez kibiców i sympatyków Płomienia głosowania na naszym peryferyjnym profilu facebookowym. W drodze na mecz a także podczas samego meczu spotkałem ludzi bezpośrednio zaangażowanych w to zwycięstwo, którzy nie ukrywali swojego zadowolenia z mojej wizyty. Muszę przyznać, że chyba jeszcze nigdy nie oczekiwano mnie z taką niecierpliwością na meczu, musiałem więc dać z siebie 100% podczas pracy nad relacją. Ucieszyłem się niezmiernie także z powodu dużej liczby kibiców na dzisiejszym meczu. W szczytowym momencie było około 140-150 osób! Jak widać w Chrzypsku Wielkim aktywność nie ogranicza się do internetu. Brawo! Widać też duży głód piłki w gminie, tak jak pisałem wcześniej na mecz trzeba było się udawać do gmin ościennych.

Boisko w Chrzypsku znajduje się od razu przy wjeździe do wsi od strony Pniew. Po prawej stronie w dole leży płyta główna, nie ma boisk treningowych, te widziałem po drodze w Łężeczkach. Oprócz boiska mamy tu mały, ale nowy budynek klubowy i to właściwie wszystko, za płotem z jednej strony pole, z drugiej nieużytki. Sama płyta boiska jest poprawna, choć miejscami dość pagórkowata, linie choć wytyczone dawno temu, nie straszą krzywiznami jak to często ma miejsce. Nie ma jednej trybuny, tylko kilka ławek z jednej strony boiska, oczywiście ustawionych pod słońce.

Piłkarze z Chrzypska Wielkiego wybiegli na dzisiejszy pojedynek w nowych koszulkach, w miejscu nazwisk piłkarzy widniał napis "Płomień Łężeczki".

W pierwszym, historycznym meczu na boiskach B-klasy Płomień podejmował weteranów ósmej ligi - KS Kąsinowo. Przed meczem byłem przekonany, że to będzie naprawdę ciężka przeprawa, widziałem bowiem ekipę z Kąsinowa w poprzednim sezonie i wiedziałem że grają twardo i nieustępliwie. Co prawda skończyli poprzedni sezon na przedostatnim miejscu w lidze, ale walczyć potrafią. Płomień nie dostał więc w prezencie "kelnerów" na swoją b-klasową inaugurację, ale stanął przed wyzwaniem. Jak mu sprostał?

Mecz rozpoczęli goście od nieudanego ataku i właściwie pierwsza kontra Płomienia skończyła się golem! Wymarzona inauguracja i po strzale Marcina Wesołego 1:0 w drugiej minucie meczu. Co ciekawe i dość niespotykane w B-klasie, gospodarze nie poszli za ciosem. Wyglądało to tak, jakby nie spodziewali się tak szybkiego prowadzenia i wycofali się do tego, do czego byli przygotowani przed meczem - do gry z kontry. I tak właśnie wyglądała pierwsza połowa - goście dość szybko doszli do dobrej sytuacji bo już około 8. minuty mieli rzut wolny tuż przed polem karnym, gol jednak nie padł. KS Kąsinowo próbował długich piłek za plecy obrońców, które albo były niecelne, albo były dość szybko kasowane przez obrońców. Za długie piłki łapał bramkarz i właściwie można by tak podsumować grę gości, gdyby nie gra lewego pomocnika z czwórką na plecach. W pierwszej połowie był najlepszy na boisku, choć jego drużyna przegrywała. Atakował zdecydowanie, na pełnej prędkości dryblował i brał na szybkość obrońców. Jedyne czego mu brakowało to dokładne dogranie. Można powiedzieć, że to najważniejsze dla pomocnika, ale ten piłkarz wyglądał młodo, więc pewnie jeszcze sporo gry przed nim, już jednak przykuwa uwagę. W drugiej połowie goście przenieśli ciężar gry bardziej na prawo, zawodnik ten nie miał więc okazji bardziej się wykazać.

Pod sam koniec pierwszej połowy udało się kilka akcji Płomienia, który dotychczas był "gaszony" już w środku boiska. Najpierw rzut rożny a potem ładny strzał z rzutu wolnego po faulu, ale to właściwie tyle. Druga połowa zapowiadała się emocjonująco.

Sędzia dzisiejszego meczu - Tomasz Swojak (prawda, że mocno "piłkarskie" nazwisko?) po kwadransie przerwy bardzo ekspresyjnie dał sygnał do rozpoczęcia drugiej połowy. Skoczył i machnął ręką w powietrzu. To trzeba zobaczyć na żywo! Przy faulach także machał ręką - wyglądało to trochę tak, jak porucznik Drebin w serii popularnych komedii "Naga Broń", gdy udawał sędziego w meczu baseballa. Co za ciekawa niespodzianka! Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego zdecydowanego uderzenia gości. Popełnili oni jednak błąd, który mógł ich drogo kosztować, naprawił go jednak dopiero bramkarz i wyciągnął piłkę, która powinna znaleźć się w siatce. W 57. minucie meczu akcję prawą stroną wyprowadzili goście z Kąsinowa. Ładny strzał Remigiusza Pińczuka i bramkarz z Chrzypska był właściwie bez szans. 1:1, ale gdyby gospodarze wykorzystali okazję z początku drugiej połowy...

Pięć minut później, po serii zmian z obu stron goście wykonywali rzut rożny. Gola na 1:2 można tłumaczyć tylko brakiem koncentracji, bo na pierwszy rzut oka strzelił go głową jeden z niższych piłkarzy na boisku! Gdy obejrzałem na spokojnie powtórkę okazało się, że był to niefortunny gol samobójczy i to jeszcze strzelca bramki dla Płomienia, czyli Marcina Wesołego! Co za pech! Niemniej jednak prowadzenie Kąsinowa stało się faktem. Było jednak jeszcze blisko pół godziny do końca meczu, więc Płomień musiał stworzyć kolejne sytuacje, to była tylko kwestia czasu.

Kąsinowo zagęściło środek pola i nie pozwalało na rozegranie w środku właściwie żadnej groźnej akcji w następnych kilkunastu minutach. Gospodarze spróbowali więc gry długimi piłkami, ale coraz bardziej widać było braki kondycyjne. Kolejni piłkarze prosili o zmiany, lub dreptali zwyczajnie po boisku. Udało się jednak wyprowadzać akcje za - szczególnie w 70. minucie było blisko, ale bramkarz Kąsinowa znów wybronił w sytuacji sam na sam. Sześć minut później udało się go nawet minąć, ale strzał praktycznie do pustej bramki okazał się niecelny! W samej końcówce znów dwie doskonałe okazje, po których piłka nie znalazła się w siatce - najpierw na nodze kilkadziesiąt centymetrów przez linią bramki piłkę miał napastnik Płomienia a chwilę później ogromny błąd popełnił świetny dziś bramkarz z Kąsinowa. Gole już jednak nie padły i możemy tutaj mówić jedynie o ogromnym pechu i chyba jednak braku doświadczenia gospodarzy w takich sytuacjach, bo po tych akcjach w końcówce powinien być remis.

Sędzia tego spotkania wyskoczył i machnął ręką jak Elvis kończąc zawody zwycięstwem KS Kąsinowo. Goście zepsuli święto w Chrzypsku Wielkim, ale nikt nie mówił, że o punkty w B-klasie będzie łatwo. Przed ekipą Płomienia sporo pracy, ale na pewno przyjdzie też szczęście w wykańczaniu sytuacji a wraz z nim pierwsze zwycięstwa. Najbliższa okazja już za tydzień w starciu z Tarnovią III.

DSC_0004
DSC_0004
DSC_0005
DSC_0005
DSC_0007
DSC_0007
DSC_0008
DSC_0008
DSC_0011
DSC_0011
DSC_0012
DSC_0012
DSC_0013
DSC_0013
DSC_0014
DSC_0014
DSC_0019
DSC_0019
DSC_0026
DSC_0026
DSC_0028
DSC_0028
DSC_0029
DSC_0029
DSC_0030
DSC_0030
DSC_0033
DSC_0033
DSC_0035
DSC_0035
DSC_0036
DSC_0036
DSC_0040
DSC_0040
DSC_0041
DSC_0041
DSC_0044
DSC_0044
DSC_0048
DSC_0048
DSC_0054
DSC_0054
DSC_0055
DSC_0055
DSC_0111
DSC_0111
DSC_0113
DSC_0113
DSC_0115
DSC_0115
DSC_0119
DSC_0119
DSC_0120
DSC_0120
DSC_0124
DSC_0124
DSC_0127
DSC_0127
DSC_0128
DSC_0128
DSC_0133
DSC_0133
DSC_0135
DSC_0135
DSC_0136
DSC_0136
DSC_0138
DSC_0138
DSC_0142
DSC_0142
DSC_0145
DSC_0145
DSC_0146
DSC_0146
DSC_0148
DSC_0148
DSC_0150
DSC_0150
DSC_0154
DSC_0154
DSC_0160
DSC_0160
DSC_0162
DSC_0162
DSC_0197
DSC_0197
DSC_0216
DSC_0216
DSC_0217
DSC_0217

O autorze

Radek Stroiwąs Radek Stroiwąs

Kibic Lecha Poznań, sympatyk West Hamu, oblatywacz niższych lig piłkarskich. Wielbiciel heavy metalu, kiepskich dowcipów i PlayStation. Peryferia4Life!

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com