Antares Zalasewo - Arka Kiekrz

Antares Zalasewo - Arka Kiekrz

B-klasa

Grupa: Poznań II

Ilość widzów: ok. 20

Data: sobota, 03 czerwiec 2017 16:00

Lokalizacja: Zalasewo

Antares Zalasewo w przyszłym sezonie będzie świętował dziesięciolecie istnienia. Przez prawie dekadę klub z małej wsi pod Poznaniem nie wydostał się z B-klasy. Priorytetem było zbudowanie odpowiedniej infrastruktury i zaplecza dla piłkarzy. To już się udało, więc czas na sukces sportowy. Odwiedziłem Zalasewo kilka spotkań po inauguracji nowego boiska.

 

Zalasewo to wieś przyklejona do Swarzędza i Poznania od strony wschodniej. Blisko trzy i pół tysiąca mieszkańców i bardzo dynamiczne tempo rozwoju charakteryzują tę "sypialnię" Poznania. Znajduje się tu sześć dużych osiedli mieszkaniowych, szkoła, przedszkola i żłobek - wszystko czego potrzeba młodym rodzinom.

Antaresowi udało się w swojej krótkiej historii zająć maksymalnie czwarte miejsce w B-klasie. Oprócz tego dwukrotnie piąte i kilka razy prawie na samym dnie. W przyszłym, dziewiątym sezonie zespół chce powalczyć o awans, stąd planowana przebudowa drużyny. Ten kończący się już sezon Antares prawdopodobnie skończy w środku stawki, choć jest jeszcze szansa nawet na trzecie miejsce! Jak im idzie? W 22 spotkaniach zdobyli 33 punkty. Dziewięć zwycięstw, sześć remisów i siedem porażek. Bilans bramkowy - 48-52 czyli siódmy atak i ósma obrona w lidze. Ekipa z Zalasewa przegrywa już od trzech spotkań, w ostatnim meczu dostali osiem sztuk od Byków Obrowo.

Dzisiejszy gość to drużyna Arki Kiekrz. Arka sezon ma średni, podobnie jak jej ekstraklasowa imienniczka. Po 21 rozegranych meczach zajmuje dziewiątą pozycję z dorobkiem 25 punktów. Spadek im nie grozi, bo i spadać nie ma już dokąd. Dotychczas wygrali siedem razy, cztery razy remisowali i przegrywali dziesięciokrotnie. Bilans bramkowy - 45-64 co daje ósmy atak i dopiero dziesiątą obronę. Arka w ostatniej kolejce pauzowała, wcześniej zaliczyła dwie porażki z rzędu.

Stadion Antaresu znajduje się w centralnej części Zalasewa, przy głównej drodze wsi - Kórnickiej. Płyta boiska jest bardzo równa i dobrze utrzymana, co ciekawe dojście do szatni jest bardzo skomplikowane. Otóż, żeby przejść do szatni piłkarze muszą przejść na drugą stronę ulicy obok sklepu spożywczego, normalnie na pasach. Osobliwe, przyznaję.

Miałem pewne obawy przed meczem, czy goście dzisiaj zdecydują się przyjechać, ale okazały się one przesadzone, na kilkanaście minut przed meczem obie drużyny wyszły na rozgrzewkę. Co ciekawe z Arką nie przyjechał bramkarz. Nie było też pełnej jedenastki. Arkowcy zaczęli więc to spotkanie bez bramkarza i w dziesięciu. Na bramce stanął jeden z piłkarzy, który z tej okazji założył koszulkę, która wyróżniała go wśród kolegów.

Mecz od początku toczył się raczej pod dyktando gospodarzy, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że Arka nie przyjechała wcale przegrać wysoko, bo piłkarze z Kiekrza od początku stawili opór Antaresowi. Mimo, że to piłkarze z Zalasewa prowadzili grę, to ich akcje nie kończyły się praktycznie nigdy strzałami . Podchodzili pod pole karne, ale wtedy następowało zagęszczanie, atak na piłkę po kilku zawodników na raz i atak już praktycznie wygasał. Udało się czasami doprowadzić do rożnego, ze stałych fragmentów najłatwiej o zagrożenie. Niestety źle ustawione celowniki dawały o sobie znać.

Około 28. minuty nastąpiła ciekawa sytuacja - jeden z piłkarzy z pola zmienił bramkarza Arki. Zrobił to chwilę przed rzutem rożnym. Poinformował sędziego i podszedł założyć oznacznik. Do końca meczu grał już na bramce. Dziwna sytuacja.

Nerwówka ze strony coraz lepiej grających gości rozpoczęła się pod koniec pierwszej połowy. Otóż udało się stworzyć kilka sytuacji, co prawda bez groźnego strzału, ale niewiele brakowało w dwóch sytuacjach do wyjścia sam-na-sam. Wtedy jednak ambitni goście stracili gola. Ładny strzał z dystansu dał prowadzenie Antaresowi. Strzał dodajmy w wykonaniu Michała Adamskiego.

Chwilę później Arka próbowała akcji prawą stroną. Dokładne podanie przy linii, ale sędzia odgwizdał spalonego. Jeden z zawodników drużyny gości nazwał go... no, nie ważne jak go nazwał, nie było to miłe. Dostał więc żółtą kartkę. Chwilę później jednak pokazał do sędziego gest, powszechnie uważany za obelżywy. Sędzia liniowy krzyczał wtedy "czerwona! czerwona od razu", ale po chwili też do tego zawodnika "wyjazd mi stąd! wyjazd do szatni!". Nie mogło się to oczywiście podobać jego kolegom, ale kapitan Arki załagodził sytuację. Chwilę później skończyła się pierwsza połowa.

Drugą odsłonę Antares rozpoczął z "wysokiego C". Już w 47. minucie gospodarze cieszyli się z dwubramkowego prowadzenia. Bramka padła po rzucie rożnym. Dziesięć minut później było już 3:0 po doskonałym dośrodkowaniu z lewej i wykończeniu głową. Bramki numer dwa i trzy zdobył Michał Przybył.

Po wyniku można wnioskować, że Arka się położyła na boisku i w dziewięciu zupełnie odpuściła. Nic bardziej mylnego, ale fakty są takie, że brak dwóch piłkarzy na boisku jest już bardzo odczuwalny. Piłkarze z Kiekrza dzielnie walczyli jednak o gola honorowego. Ich najlepszą bodaj sytuacją było sam-na-sam około 60. minuty spotkania, właśnie przy stanie 3:0. Po doskonałej obronie bramkarza poszła kontra, która zakończyła się rzutem rożnym a ten - kolejnym golem. Czwartą bramkę zdobył Krzysztof Marciniak. W samej końcówce nadal walczącą Arkę dobił Szymon Malicki strzałem z pola karnego.

Nie można oczekiwać cudów w sytuacji, gdy na mecz przyjeżdża się w dziesięciu i bez bramkarza. Dobrze jednak, że Arka przyjechała i pokazała hart ducha na boisku przy Kórnickiej. W tym meczu było dużo walki typowej dla B-klasy. Było też dużo kiksów, dużo niecelnych strzałów i podań. Obie drużyny pokazały, że przed kolejnym sezonem, jeśli chcą się liczyć w walce o najwyższe cele w B-klasie, muszą dokonać wielu zmian w składzie.  Antares Zalasewo zresztą prowadzi nabór do drużyny seniorów przed nowym sezonem.

18870900 1669724733057557 790967334 n

DSC_0478
DSC_0478
DSC_0479
DSC_0479
DSC_0481
DSC_0481
DSC_0482
DSC_0482
DSC_0484
DSC_0484
DSC_0485
DSC_0485
DSC_0486
DSC_0486
DSC_0489
DSC_0489
DSC_0490
DSC_0490
DSC_0491
DSC_0491
DSC_0493
DSC_0493
DSC_0514
DSC_0514
DSC_0542
DSC_0542
DSC_0554
DSC_0554
DSC_0581
DSC_0581

O autorze

Radek Stroiwąs Radek Stroiwąs

Kibic Lecha Poznań, sympatyk West Hamu, oblatywacz niższych lig piłkarskich. Wielbiciel heavy metalu, kiepskich dowcipów i PlayStation. Peryferia4Life!

Skomentuj





 

22688729 824446427737947 2320553563806660389 n

 

 

 

 

Instagram

 

 SportAnalictyslogo

 

mojfyrtel logo png

 mojeWronkiWersjaPlakatowa 2

 

21369548 355921334837862 1647406147787434642 n

 

 ranking polskich bukmacherów
 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Chcesz nas zaprosić na mecz swojej drużyny?

A może chciałbyś do nas dołączyć?

W tych i w każdych innych sprawach pasujących do tematyki strony piszcie śmiało na:

peryferiafutbolu@gmail.com